czwartek, 19 marca 2015

[2] Zygmunt Miłoszewski ''Uwikłanie''

Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Uwikłanie
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 301
Posiadam: TAK

''Teodora Szackiego, warszawskiego prokuratora, łatwo rozpoznać na miejscu zbrodni. Wysoki, szczupły, w zbyt dobrym jak na urzędnika garniturze, o młodej twarzy, z którą kontrastują zupełnie siwe włosy. Stoi trochę z boku, wściekły, że znów kogoś zamordowano po siedemnastej, dokonując zamachu na jego poukładane życie rodzinne lub- zależnie od dnia- przeszkadzając mu w nieudolnym flircie, który może to poukładane życie doszczętnie zburzyć''

(źródło: okładka)

Po szalenie interesującym ''Bezcennym'' Zygmunta Miłoszewskiego, sięgnięcie przeze mnie po serię o prokuratorze Szackim było tylko kwestią czasu.

O serii zrobiło się ostatnio dość głośno za sprawą filmu na podstawie ''Ziarna prawdy'' z Robertem Więckiewiczem jako Szackim. Niespecjalnie lubię oglądać filmy, ale cały rozgłos wokół tych książek sprawił, że zakupiłam pakiet o Szackim i zabrałam się do czytania.

Akcja pierwszego tomu ''Uwikłanie'' rozpoczyna się 5. czerwca 2005 roku w Warszawie. Miejscem zbrodni, na które przybywa Teodor Szacki, jest klasztor, gdzie zamordowano uczestnika bardzo niekonwencjonalnej terapii grupowej polegającej na tym, że uczestnicy wcielają się w role swoich bliskich. Początkowo zabójstwo wygląda na przypadkowe, może podczas włamania lub innych niesprzyjających zdarzeń.

Śledztwo prowadzone przez Szackiego rzuca cień na uczestników samej terapii oraz na ich rodziny, choć początkowo wydaje się to zupełnie nieprawdopodobne. A może tak ogromną siłę odegrała tutaj terapia? Pytanie to przez całe dochodzenie będzie towarzyszyć naszemu prokuratorowi, a rozwiązanie całej sprawy zabójstwa okaże się zupełnie niespodziewane.

Muszę przyznać, że początkowo podchodziłam dość sceptycznie do tej serii. Zazwyczaj tak mam, że jeśli książka posiada świetnie opinie, to mi się nie podoba. Albo jestem przekorna albo mam zgoła inny gust niż większość polskich czytelników. Pierwsze strony książki rozwiały jednak moje wątpliwości, a sama powieść przyciągnęła mnie do siebie na tyle, że skończyłam ją prawie w jeden wieczór i kawałek nocy.

Postać Szackiego od początku przypadła mi do gustu. Nie jest postacią nudną, jednowymiarową, nieskazitelną jak można by spodziewać się po prokuratorze. To trochę zgorzkniały, sfrustrowany facet, wkraczający właśnie w kryzys wieku średniego. Niezadowolony ze swojego małżeństwa, znudzony jego nudą i rozciągniętym podkoszulkiem swojej żony. Szuka odskoczni, może łatwego romansu, który sprawi, że poczuje się znowu młody i pełen życia.

Głównym wątkiem książki jest oczywiście prowadzone przez Szackiego śledztwo, które do łatwych nie należy. Przesłuchiwanie podejrzanych, oględziny zwłok denata czy miejsca morderstwa, to najłatwiejsze spośród tego, co musi zrobić prokurator. Zdaje sobie sprawę, że za zabójstwem stoi jakaś tajemnica, zagadka przeszłości, którą on sam musi rozwiązać.

Sam opis śledztwa wciąga i nie pozwala oderwać się od kart książki. Próbujemy odgadnąć, kim jest ów tajemnicy zabójca i tak naprawdę dlaczego zabił. Kiedy już wydaje nam się, że jesteśmy wręcz pewni, kto jest winny, zagadka płata nam figla, a zakończenie zupełnie zaskakuje.

''Uwikłanie'' naprawdę trzyma w napięciu, wytęża umysł i wciąga. To świetnie napisany kryminał, przeplatany wątkiem obyczajowym z życia Szackiego. Nie jest to może wątek wysokich lotów, raczej przewidywalny, ale rozszerza akcję książki i ukazuje, że główny bohater to człowiek z krwi i kości, czasem samolubny i egoistyczny. Nie jest ukazany jako super bohater za co wielki plus dla autora.

Warto sięgnąć po ''Uwikłanie'', aby zapoznać się z bardzo interesującym, pomysłowym młodym twórcą jakim jest Miłoszewski. Nawet jeśli nie jesteście fanami typowych kryminałów, naprawdę warto przeczytać.


8/10



2 komentarze:

  1. Mam tę książkę z filmową okładką. Jeszcze jej co prawda nie czytałam, ale planuje niebawem to zmienić, dlatego cieszę się, że oceniasz ją tak pozytywnie. Mam nadzieję, że moje wrażenia z tej lektury będą równie pochlebne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny tom jest jeszcze lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)