sobota, 18 kwietnia 2015

[8] Justyna Wydra ''Esesman i Żydówka''

Autor: Justyna Wydra
Tytuł: Esesman i Żydówka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 278

''Kwiecień 1943 roku. Debora Singer wyskakuje z wagonu transportującego krakowskich Żydów. Podczas próby ucieczki boleśnie skręca w kostce nogę i nie jest w stanie uciekać. Przekonana, że nie ocali życia, siada w sosnowym zagajniku, czekając na śmierć. Słyszy odgłosy obławy. Nagle nadjeżdża wojskowy motocykl. Do przestraszonej dziewczyny zbliża się esesman. Debora jest Żydówką, czyli – jest winna. Przed nią staje hauptsturmführer Bruno Kramer. W tym miejscu ta historia mogłaby się właściwie skończyć. To jednak dopiero jej początek...''

(źródło: okładka)

Esesman i Żydówka. Zbitka tych dwóch słów w czasie II wojny światowej oznaczała tylko jedno: kata i ofiarę. Była to przedziwna zależność: dla esesmana Żyd nie był człowiekiem, dla Żyda esesman był nadczłowiekiem- kimś, kto decydował o jego życiu, a raczej w większości przypadków śmierci. Wystarczył jeden strzał, aby zakończyć życie niewinnej osoby.

''Esesman i Żydówka'' autorstwa Justyny Wydry to romans osadzony, jak już wspomniałam, w czasie II wojny światowej. Nie jest to specjalnie nowatorski pomysł, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że lekko oklepany, no ale powiedzmy sobie szczerze, czy nie jest mimo wszystko chwytliwy?

Z uwagi na swoje wykształcenie sięgam po książki o tematyce żydowskiej. Mimo wielu lat studiów, dalej ciekawią mnie żydowskie losy w czasie II wojny światowej. Mimo że powstało już mnóstwo książek na ten temat, coraz to nowsi pisarze nie stronią od tej tematyki. Nie ma się co oszukiwać, wzbudza emocje i szokuje.

Głównymi bohaterami powieści są Debora Singer i Bruno Kramer. Ich losy coraz splatają się, aby znowu po pewnym czasie rozłączyć się i znowu spotkać. Ich losy są burzliwe jak sama wojna: trudne i bolesne. Śledzimy je z wypiekami na twarzy, bo przecież nigdy w żadnym innym czasie ich historia nie byłaby tak poruszająca.

Postać Debory nie jest specjalnie wielopłaszczyznowa, ot, zwykła dziewczyna, na swoje nieszczęście Żydówka, która jednak dzięki ''dobrej'' tj. aryjskiej urodzie ma szansę przetrwać piekło wojenne. Przeżyła wiele, jednak w książce tak naprawdę trudno szukać jakiegoś rozbudowanego rysu psychologicznego Debory.

Za to postać Brunona Kramera zasługuje już na szczególną uwagę. To bohater złożony, trudno powiedzieć czy dobry czy zły. Ma w sobie coś demonicznego, złego, wszak to w końcu kapitan SS. Jednak pod płaszczykiem brutalnego Niemca kryje się skrzywdzony człowiek, który pragnie miłości.

''Wcześniej byłaś dla mnie po prostu ładną żydowską dziewczyną, którą przeznaczenie zetknęło ze mną najpierw na moje, a potem na twoje szczęście. Chcąc pozostać wierny nazistowskim ideałom, nie powinienem ci pomagać, tylko oddać w ręce odpowiednich służb. (…) Potem oczywiście okazało się, że byłem naiwny, a ty nie jesteś taką sobie zwykłą dziewczyną. Ale wtedy wszystko się skomplikowało, czarne przestało być czarne, białe utraciło biel'' (s. 116)

Miłość często bywa trudna. A miłość w czasie wojny jeszcze trudniejsza. A miłość między esesmanem, a Żydówką? Czy w ogóle jest możliwa? Jak te dwie osoby pochodzące z przeciwnych stron barykady mogą się zbliżyć do siebie? Jak mogą odnaleźć się podczas wojennej zawieruchy i obdarzyć uczuciem?


Na te wszystkie pytania odpowiedź znajdziecie czytając ''Esesmana i Żydówkę''. To całkiem wzruszająca i wciągająca historia. Nie jest to na pewno książka historyczna, bo tło wojenne jest zarysowane znikomo, prawie wcale. Nie o to jednak w tej powieści chodzi. To romans, tylko że osadzony w czasach wojennych. Ckliwa historia, która od pierwszych stron wiadomo jak się skończy.

Powieść czytało się przyjemnie, jednak nie jest to z pewnością książka, do której będzie się wracało. Tak po prostu do przeczytania w jeden z wieczorów, nie skłaniająca do żadnych głębszych refleksji. Przypuszczalnie książka jakich wiele już było i z pewnością jeszcze powstanie.

6/10



15 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki!
    Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. również mam zamiar sięgnąć po tę pozycję, a twoja recenzja tylko mnie do tego zachęciła ;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    http://books-jewellery-leisure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam niestety
    mogłabym prosić o poklikanie w ost poście? :)
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, romans.... Twoja recenzja jest bardzo ciekawa, zwłaszcza opis kapitana SS, ale.... romans ^^ Nie czytam tego typu książek. Jeśli jednak lubisz okresy II wojny światowej, polecam ci Córkę oficera ^^ Recenzja u mnie na blogu, gdybyś była ciekawa - szukaj etykietki Z. Rohan ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :) Mam nadzieję, że przyłączysz się do zabawy i mile spędzisz czas odpowiadając na pytania :) Oczywiście zabawa nie jest przymusowa.
    Tutaj znajdziesz pytania http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award-1-i-2.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy w ogóle książka brzmiała prawdopodobnie? Czy to jest możliwe? Wtedy?

    No nie wiem.
    Ale post ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja. Ale to nie książka dla mnie, nie przepadam za taką tematyką.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :) Nominowałam Cię do zabawy Liebster Blog Award.
    http://books-jewellery-leisure.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award.html
    Mam nadzieję, że się przyłączysz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś sięgnę, bo lubię takie klimaty, ale na razie mam strasznie dużo książek do czytania, a kolejka wcale mi się nie zmniejsza...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na ta ksiazke i czekam (zamowilam ja u siebie w ksiegarni myslac,ze dostane ja szybciej :-P, a jeszcze jej nie mam) i mam nadzieje,ze jej tresc wynagrodzi mi to czekanie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam literaturę wojenną, chyba się na nią skuszę :)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. zacieakwilas mnie - nawet jesli to romansidlo osadzone w IIWŚ to i tak warte uwagi ze wzgledu na dobrana pare :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach, pewnie niedługo przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)