piątek, 30 października 2015

W historycznym zwierciadle #4: Jean- Christophe Brisard, Claude Quetel ''Dzieci dyktatorów''




Autor: Jean- Christophe Brisard, Claude Quetel
Tytuł: Dzieci dyktatorów
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 361
Posiadam: TAK

''Jak kochać ojca zbrodniarza? Małe bestie czy bezwolne ofiary? Historii dzieci dyktatorów nie przeczytasz w żadnej innej książce''
(źródło: okładka)

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest mieć ojca dyktatora? Jak żyje się z myślą, że jest isę potomkiem osoby, która wysłała na śmierć setki, a nawet tysiące osób? I najważniejsze: czy można być normalnym człowiekiem wychowując się u boku ojca despoty?

O dyktatorach coraz powstają nowe książki, które ukazują ich życie- zarówno zawodowe jak i prywatne, choć byłabym skłonna powiedzieć, że raczej obu tych sfer nie da się rozgraniczyć. Bycie dyktatorem to nie jest praca na etacie, którą kończymy wraz z wybiciem np. godziny 17-stej. Dyktatorem jest się o każdej porze dnia i nocy.

Nic więc dziwnego, że losy największych zbrodniarzy w historii XX wieku tak fascynują przeciętnych ludzi. W końcu każdy zastanawia się w duchu, jakie cechy trzeba posiadać, żeby przejąć władzę i utrzymywać ją nieustannie przez kilka, a nawet kilkadziesiąt lat. Jednak czy zastanawialiście się kiedyś co z rodzinami owych tyranów? Czy mają żony, a może nawet dzieci?

''Dzieci dyktatorów'', z którą dzisiaj do Was przychodzę to najnowsza propozycja w serii ''Prawdziwe historie'' wydawnictwa Znak Horyzont. Każdy z rozdziałów podejmuje temat potomków innego dyktatora XX wieku. Znajdziemy tutaj oczywiście Stalina, Mao Zedonga, ale także co ciekawe Łukaszenkę czy kilku afrykańskich dyktatorów, o których wcześniej w polskojęzycznej literaturze rzadko wspominano.

Na kartach książki poznajemy historie dzieci, które od pierwszych chwil swoich narodzin przebywały w otoczeniu największych zbrodniarzy XX wieku. To przy nich stawiały pierwsze kroki, wypowiadały pierwsze słowa. Jaki to miało na nich wpływ? Czy ojciec był dla nich wzorem do naśladowania?

Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Niektóre z nich podążyły przetartą przez ojców ścieżką i wspięły się na ''świeczniki'' urzędów politycznych, przejęły władzę po ojcu. Z pewnością znajdziemy wśród nich takich, którzy w swym okrucieństwie i bezkompromisowości prześcignęli nawet swoich ojców. Byli też tacy, którzy od najwcześniejszych lat marzyli tylko o tym, by odciąć się od ciążącego nad nimi dziedzictwa i na zawsze zapomnieć. Czy było to możliwe? Czy można zapomnieć czyim jest się synem/córką?

Warto zwrócić uwagę, że w niniejszej pozycji każdy z rozdziałów pisany jest przez innego specjalistę z dziedziny geopolityki czy historii. Jest to zarówno plus jak i minus książki. Na pewno jako pozytywną stronę tego przedsięwzięcia można wskazać fakt, że mamy do czynienia ze znawcą tego konkretnego dyktatora oraz obszaru, na którym prowadził swoją działalność. 

Z drugiej strony rozdziały są bardzo nierówne pod względem literackim- jedne czyta się z wypiekami na twarzy, inne wręcz nudzą i nie wciągają w żaden sposób czytelnika. Na szczęście było ich jednak zdecydowanie mniej i w całokształcie książka z pewnością wychodzi z ''rozgrywki'' obronną ręką.

Podsumowując książka jest warta przeczytania, gdyż odsłania ten nieznany fragment historii z życia dyktatorów, o którym albo w ogóle nie wspominano albo traktowano zupełnie marginalnie. 


7/10

       Za możliwość zapoznania się z losami dzieci dyktatorów dziękuję

5 komentarzy:

  1. Co dziwne, nigdy nie zastanawiałam się nad historią dzieci dyktatorów. Jedynie co to słyszałam co nieco o synu Stalina. To z pewnością ciekawa książka z jeszcze ciekawszymi tekstami. Chętnie przeczytam, jeśli wpadnie w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że rośnie popularność odkrywania tajemnic ludzi, którzy żyli obok kogoś, kto miał władze. Książki typu "Żony dyktatorów", "Byłem adiutantem Hitlera", czy teraz "Dzieci dyktatorów", podbijają świat. Przyznam, że też chętnie poczytałabym o codziennym życiu osób, które żyły blisko zła, ale znały też dobre strony dyktatorów (np. ich relacje z rodziną). Zachęciłaś mnie tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nigdy nie zastanawiałam się nad takimi tematami, jednak ta książka może być naprawdę ciekawa. Chętnie po nią sięgnę ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozycja obowiązkowa na mojej liście!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ostatnio książkę w jednym ze sklepów, ale jakoś bardzo mnie nie zainteresowała. Teraz, kiedy przeczytałam twoją recenzję, dotarło do mnie, że zachowałam się strasznie... wolałam żyć spokojnie nie martwiąc się życiem innych, a przecież te dzieci musiały przejść piekło. Mnie nie stać nawet na tyle odwagi by przeczytać książkę. Postawa raczej nie godna naśladowania...

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)