wtorek, 8 grudnia 2015

[15] Katarzyna Michalak ''Sekretnik, czyli przepis na szczęście''

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Sekretnik, czyli przepis na szczęście
Wydawnictwo: Znak literanova
Liczba stron: 220
Posiadam: TAK

Jakoś niespecjalnie przepadam za poradnikami. Na palcach jednej ręki mogę policzyć te, które przeczytałam. W sumie nawet nie wiem, dlaczego ich nie lubię. Może jestem zbyt przemądrzała i nie lubię jak ktoś mnie uczy jak żyć? A może trochę nie wierzę w te wszystkie rady typu: jak zostać milionerem w tydzień albo jak pozbyć się depresji naturalnymi sposobami.


Zastanawiacie się więc pewnie, dlaczego zdecydowałam się sięgnąć po ''Sekretnik...'' Katarzyny Michalak. W sumie sama się sobie dziwię, ale chyba zadziałała magia nazwiska. Pani Michalak ostatnio stała się niezwykle popularna, na blogach co rusz natykam się na entuzjastyczne opinie o jej książkach. Jakoś do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej jej książki (a sporo ich napisała!). Chyba też nie za bardzo wpisują się w typy książek, po jakie zwykle sięgam, wiecie przecież, że jak ognia unikam tzn. literatury kobiecej. Ale w wypadku ''Sekretnika...'' coś mnie ciągnęło. Musiałam w końcu zobaczyć, jak pisze pani Michalak. A że poradnik? No cóż, raz kozie śmierć.

Poradnik podzielony jest na kilka części. Na początku autorka wprowadza swoje czytelniczki (książka jest typowo skierowana do kobiet- zarówno pod względem szaty graficznej, jak i treści) w ideę owego poradnika, co dzięki niemu można osiągnąć i jak się do tego zabrać. W kolejnych rozdziałach Michalak przedstawia nam swój autorski sposób spełniania marzeń. Zachęca do wykonywania list swoich marzeń, podkreślania, wykreślania- wszystko po to, aby zracjonalizować swoje marzenia i nadać im priorytet. Występują podrozdziały dotyczące marzeń typu: praca, zdrowie, pieniądze, marzenia materialne. Zdecydowanie najwięcej miejsca autorka poświęciła marzeniu typu ''facet'', co dla mnie było najmniej interesujące, bo jestem w długoletnim związku. 

Rady autorki są naprawdę dosyć proste, ale faktycznie mogą być pomocne w momencie trudnych sytuacji życiowych, kiedy to zapomina się o najprostszych rozwiązaniach. Przez cały poradnik przewija się motyw odnalezienia wiary w siebie, bycia silną kobietą oraz taką, która decyduje się na ryzyko, aby odnaleźć szczęście. To naprawdę przyjemnie się czytało, zwłaszcza, że teraz większość kobiet ma tendencję do umniejszania swoich zasług i osiągnięć. 

Natomiast strasznie, ale to strasznie irytowały mnie na siłę wciskane żarciki autorki, które nie wiem co miały na celu, chyba pokazać, jak wyluzowana i super jest p. Michalak. Czasem czytając ''Sekretnik...'' miałam wrażenie, że jest skierowany do jakiejś opóźnionej umysłowo czytelniczki, no nie wiem, ja tego nie kupuję.

Znalazło się tam jednak kilka ciekawych spostrzeżeń, które każda kobieta powinna sobie powiesić w widocznym miejscu i czytać przynajmniej dwa razy dziennie. Przytaczam dwa moje ulubione:

''Uczucie szczęścia jest chwilowe. Owszem, możesz ogólnie uważać się za szczęśliwą osobę (wierz mi, są tacy, co mają po stokroć gorzej niż Ty), ale poczucie szczęścia masz w danej chwili. Trwa wtedy, gdy o nim myślisz. Marzenie ''jestem szczęśliwa'' nie ma więc sensu.'' ( s.30)


''Daj sobie prawo do odpoczynku. I do słabości. Jesteś tylko człowiekiem. Kobietą. Masz prawo być zmęczona, smutna, rozgoryczona. Odpocznij, a potem zawalcz o siebie i swoje marzenia. Pamiętasz jeszcze, że jakieś masz?'' (s. 90)


Ogólnie ''Sekretnik'' czytałoby się o wiele przyjemniej bez tych infantylnych wstawek autorki.  Można wyciągnąć z jej rad wiele dla siebie, jednak pod warunkiem, że same chcemy zrobić coś ze swoim życiem, faktycznie wziąć sprawy w swoje ręce. Jednak nie jest to poradnik, który wprowadza jakieś rewolucyjne zmiany w sposobach motywowania się i walki o swoje marzenia. Przeczytać na pewno nie zaszkodzi. A ja spróbuję sięgnąć po jakąś inną książkę p. Michalak, bo dalej tak naprawdę nie wiem nic o jej pisarstwie. 


5,5/10

Za książkę dziękuję





10 komentarzy:

  1. Mi Sekretnik przypadł do gustu :) Piękna oprawa. Ozdoba mojej biblioteczki.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozycja nie dla mnie. Też nie przepadam za poradnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Michalak, znam tylko ,dna książkę i pamiętam, żebbyła dobra. Po sekretne raczej nie sięgnę, chyba mam tak jak Ty, nie lubię jak ktoś mi mówi co mam robić. A może również nie wierzę w złote rady? Uważam jednak, że dla fanów autorki moz to by ciekawa pozycja.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za książkami Michalak więc i tę sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam twórczości autorki, może kiedyś poznam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie sięgam po poradniki, więc to chyba nie jest książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj to chyba jednak nie dla mnie, więc na razie podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki poradnik raczej nie jest dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też myślałam, że ta książka nie jest dla mnie, ale zaczęłam czytać i bardzo mi się spodobała. Można w niej znaleźć sporo fajnych i ciekawych historii. Nawet jeśli się nie wierzy w takie rzeczy, że sami możemy osiągnąć szczęście, to i tak warto po książkę sięgnąć, bo bardzo fajnie się ją czyta.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja bardzo lubię taką literaturę, bo mnie przywraca nadzieję i wiarę w to, że wszystko można osiągnąć. Czasem wystarczy po prostu w to uwierzyć. Książkę zdecydowanie polecam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)