wtorek, 31 marca 2015

Podsumowanie marca 2015 r



Dzisiaj ostatni dzień marca, a więc pora na podsumowanie tego miesiąca. Marzec był dla mnie świetnym miesiącem czytelniczym. Biorąc pod uwagę codzienne obowiązki jak chodzenie na studia to jestem bardzo zadowolona z wyniku.

niedziela, 29 marca 2015

[5] Ałbena Grabowska ''Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli''

Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli'' tom 2
Wydawnictwo: Zwierciadło
Liczba stron: 296
Posiadam: TAK

''1 września 1939 roku Mania rodzi kolejne w rodzinie Winnych bliźniaczki- Kasię i Basię. Nikt nie ma odwagi powiedzieć, że pikerwszego dnia wojny została nie tylko matką, ale prawdopodobnie również wdową. Zniknięcie Pawła to nie jedyna tragedia, która dosięgła Winnych tego feralnego dnia. Niemieckie kule dosięgły również nestora rodu- Antoniego. Ciężar odpowiedzialności za rodzinę musi wziąć na siebie Ania- siostra bliźniaczka Mani''

(źródło: okładka)

poniedziałek, 23 marca 2015

[4] Paul Glaser ''Tańcząc z wrogiem''

Autor: Paul Glaser
Tytuł: Tańcząc z wrogiem
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 331
Posiadam: TAK

''Rosie uczyła tańca w całej zachodniej Europie. Nim skończyła dwadzieścia pięć lat, zdążyła stracić ukochanego w wypadku lotniczym, poślubić niewłaściwego mężczyznę i znaleźć pocieszenie w ramionach innego. Gdy do władzy doszli naziści, przeszła przez kilka obozów koncentracyjnych, ale energia, niewiarygodna zaradność i żywiołowy urok pozwoliły jej przetrwać – lekcje tańca udzielane esesmanom stały się przepustką do życia. Spośród tysiąca dwustu osób, które przybyły jednym transportem wraz z nią do hitlerowskiego obozu w Auschwitz, przeżyło jedynie osiem.


To niezwykłe, naznaczone miłością, zdradą i niezwykłą determinacją życie staje się dla autora – jej bratanka, kluczem do odkrycia własnych korzeni. Łącząc w całość wojenne zapiski, fotografie i listy ciotki, Paul rekonstruuje dramatyczną historię, z której przebija optymizm i wbrew śmiertelnej grozie dnia codziennego – fascynujące ukochanie życia''

(źródło: okładka)

Z uwagi na moje historyczne wykształcenie oraz zainteresowania naukowe koncentrujące się na historii Żydów, staram się sięgać po wszelkie książki, zwłaszcza te najnowsze, które dotykają tematyki Holocaustu. Temat ten jest mi doskonale znany, zważywszy na to, że przez wiele lat mocno się nim interesowałam, a przeczytane na ten temat pozycje ciężko mi zliczyć.

Mimo upływu lat od tych tragicznych wydarzeń, wciąż powstają nowe książki, głównie wspomnienia spisywane przez potomków osób, które Holocaust przeżyły. Z kolei po wielu osobach, które zginęły tragicznie w tych czasach pozostał ogromny materiał źródłowy, który zazwyczaj znakomicie nadaje się na książkę.

W żaden sposób tego nie krytykuję, uważam, że książki tego typu powinny powstawać, by cały czas edukować społeczeństwo, wpływać na nie i walczyć z coraz to bardziej zauważalnym wśród młodzieży antysemityzmem.

Uważam jednak, że posiadanie pamiętników, wspomnień, listów czy archiwalnych zdjęć to trochę za mało, żeby napisać poruszającą książkę o Holocauście. Tak właśnie jest według mnie z książką Paula Glasera ''Tańcząc z wrogiem''.

Historia początkowo zaczyna się banalnie. Autor jako dojrzały już mężczyzna dowiaduje się przypadkiem, że ma żydowskie korzenie, jego rodzina jednak zgodnie milczy na ten temat. Paul nie ustaje w poszukiwaniach, a na jego drodze pojawiają się coraz to nowsze osoby, które pomagają zbliżyć się do upragnionej prawdy o własnej rodzinie.

Autor dociera w końcu do swojej ciotki Rosie, która jako prawie jedyna z rodziny przeżyła Holocaust. Początkowo nieufna, z biegiem czasu odkrywa przed bratankiem swoją historię, wojenne losy, które Paul spisuje.

W książce narracja biegnie dwutorowo. Są rozdziały pisane przez Paula i rozdziały stylizowane na te pisane przez ciotkę- Rosie. Oczywiście jest to tylko zabieg literacki, który ma czytelnika wprowadzić w wojenny czas.

Rosie jest holenderską Żydówką, nauczycielką tańca odnoszącą ogromne sukcesy na polu zawodowym. W życiu prywatnym nie jest już tak kolorowo, choć otoczona wieloma mężczyznami, nie może znaleźć upragnionego szczęścia. W chwili wybuchu II wojny światowej i wprowadzonej dyskryminacyjnej polityki w stosunku do ludności żydowskiej, życie Rosi ulega diametralnej zmianie. Musi porzucić pracę nauczycielki, nosić opaskę z gwiazdą Dawida i podporządkować się szeregowi innych, upadlających ją nakazów.

W późniejszym okresie trafia do obozów pracy, koncentracyjnych, w końcu do Auschwitz. Przeżywa tzn. marsz śmierci i po zakończeniu wojny postanawia osiedlić się w Szwecji, mając niedobre wspomnienia swojego ojczystego kraju Holandii, który zaszczuł ją jako Żydówkę.

Niby wszystko wydaje się interesujące, ale książka niesamowicie mnie irytowała. Doświadczenia Holocaustu są zawsze traumatycznymi przeżyciami dla więźniów, którzy do końca życia pozostają ze strachem i lękiem o swoje życie. W tej książce tego strachu, cierpienia w ogóle nie widać. Mam wrażenie, że Rosie świetnie bawi się w kolejnych obozach, zawsze daje sobie radę i nigdy nie cierpi, mimo że nie raz zdarzało się jej być pobitą. Obozy, a w szczególności Auschwitz jawią się w tej książce nie jako miejsca kaźni i śmierci milionów ludzi, ale jako niezbyt przyjemne miejsca, w których jednak da się żyć.

Historia Rosie z pewnością jest trochę podkolorowana, przez co traci na autentyzmie i nie chwyta za serce jak w przypadku większości książek o tematyce Holocaustu. Nie bolejemy nad losem bohaterki, nad tym co przeżyła, możemy tylko podziwiać jak wiele szczęścia miała i jak bardzo umiała ''ustawić się'' w obozie.

Może jestem brutalna, ale losy Rosie i jej nakreślona przez Paula Glasera postać irytowały mnie. Może to za sprawą źle poprowadzonej narracji, trochę infantylnej, nie pasującej do podejmowanej tematyki.

5/10




sobota, 21 marca 2015

[3] Karolina Korwin Piotrowska "Ćwiartka raz''

Autor: Karolina Korwin Piotrowska
Tytuł: Ćwiartka raz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 799
Posiadam: TAK

''Ćwiartka raz to zaproszenie do wspólnej podróży sentymentalnej przez wyjątkowe ćwierćwiecze w wolnej Polsce. To subiektywny przegląd tego, jakie zmiany zaszły w popkulturze, świadomości i gustach.

Ćwiartka raz to opowieść o ludziach i czasach przez pryzmat ich aktywności, również medialnej. To odkrywanie, jak wolność, technologia i prawa rynku odmieniają sposób myślenia, mówienia i konsumowania. Jak zmieniają się bohaterowie mediów i ich odbiorcy.
Ćwiartka raz to wreszcie rachunek zysków i strat. A raczej uświadomienie konsekwencji słów, czynów, wyborów, których w dobie elektronicznych mediów nie da się wymazać albo wymazać nie wolno.''
(źródło: okładka)

czwartek, 19 marca 2015

[2] Zygmunt Miłoszewski ''Uwikłanie''

Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Uwikłanie
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 301
Posiadam: TAK

''Teodora Szackiego, warszawskiego prokuratora, łatwo rozpoznać na miejscu zbrodni. Wysoki, szczupły, w zbyt dobrym jak na urzędnika garniturze, o młodej twarzy, z którą kontrastują zupełnie siwe włosy. Stoi trochę z boku, wściekły, że znów kogoś zamordowano po siedemnastej, dokonując zamachu na jego poukładane życie rodzinne lub- zależnie od dnia- przeszkadzając mu w nieudolnym flircie, który może to poukładane życie doszczętnie zburzyć''

(źródło: okładka)

Po szalenie interesującym ''Bezcennym'' Zygmunta Miłoszewskiego, sięgnięcie przeze mnie po serię o prokuratorze Szackim było tylko kwestią czasu.

O serii zrobiło się ostatnio dość głośno za sprawą filmu na podstawie ''Ziarna prawdy'' z Robertem Więckiewiczem jako Szackim. Niespecjalnie lubię oglądać filmy, ale cały rozgłos wokół tych książek sprawił, że zakupiłam pakiet o Szackim i zabrałam się do czytania.

Akcja pierwszego tomu ''Uwikłanie'' rozpoczyna się 5. czerwca 2005 roku w Warszawie. Miejscem zbrodni, na które przybywa Teodor Szacki, jest klasztor, gdzie zamordowano uczestnika bardzo niekonwencjonalnej terapii grupowej polegającej na tym, że uczestnicy wcielają się w role swoich bliskich. Początkowo zabójstwo wygląda na przypadkowe, może podczas włamania lub innych niesprzyjających zdarzeń.

Śledztwo prowadzone przez Szackiego rzuca cień na uczestników samej terapii oraz na ich rodziny, choć początkowo wydaje się to zupełnie nieprawdopodobne. A może tak ogromną siłę odegrała tutaj terapia? Pytanie to przez całe dochodzenie będzie towarzyszyć naszemu prokuratorowi, a rozwiązanie całej sprawy zabójstwa okaże się zupełnie niespodziewane.

Muszę przyznać, że początkowo podchodziłam dość sceptycznie do tej serii. Zazwyczaj tak mam, że jeśli książka posiada świetnie opinie, to mi się nie podoba. Albo jestem przekorna albo mam zgoła inny gust niż większość polskich czytelników. Pierwsze strony książki rozwiały jednak moje wątpliwości, a sama powieść przyciągnęła mnie do siebie na tyle, że skończyłam ją prawie w jeden wieczór i kawałek nocy.

Postać Szackiego od początku przypadła mi do gustu. Nie jest postacią nudną, jednowymiarową, nieskazitelną jak można by spodziewać się po prokuratorze. To trochę zgorzkniały, sfrustrowany facet, wkraczający właśnie w kryzys wieku średniego. Niezadowolony ze swojego małżeństwa, znudzony jego nudą i rozciągniętym podkoszulkiem swojej żony. Szuka odskoczni, może łatwego romansu, który sprawi, że poczuje się znowu młody i pełen życia.

Głównym wątkiem książki jest oczywiście prowadzone przez Szackiego śledztwo, które do łatwych nie należy. Przesłuchiwanie podejrzanych, oględziny zwłok denata czy miejsca morderstwa, to najłatwiejsze spośród tego, co musi zrobić prokurator. Zdaje sobie sprawę, że za zabójstwem stoi jakaś tajemnica, zagadka przeszłości, którą on sam musi rozwiązać.

Sam opis śledztwa wciąga i nie pozwala oderwać się od kart książki. Próbujemy odgadnąć, kim jest ów tajemnicy zabójca i tak naprawdę dlaczego zabił. Kiedy już wydaje nam się, że jesteśmy wręcz pewni, kto jest winny, zagadka płata nam figla, a zakończenie zupełnie zaskakuje.

''Uwikłanie'' naprawdę trzyma w napięciu, wytęża umysł i wciąga. To świetnie napisany kryminał, przeplatany wątkiem obyczajowym z życia Szackiego. Nie jest to może wątek wysokich lotów, raczej przewidywalny, ale rozszerza akcję książki i ukazuje, że główny bohater to człowiek z krwi i kości, czasem samolubny i egoistyczny. Nie jest ukazany jako super bohater za co wielki plus dla autora.

Warto sięgnąć po ''Uwikłanie'', aby zapoznać się z bardzo interesującym, pomysłowym młodym twórcą jakim jest Miłoszewski. Nawet jeśli nie jesteście fanami typowych kryminałów, naprawdę warto przeczytać.


8/10



piątek, 13 marca 2015

[1] Ałbena Grabowska ''Stulecie winnych. Ci, którzy przeżyli'' tom 1


Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli. Tom 1
Wydawnictwo: Zwierciadło
Liczba stron: 329 
Posiadam: TAK

''Epicka opowieść o losach polskiej rodziny wpleciona w dramatyczne wydarzenia XX wieku rozpoczyna się z chwilą wybuchu I. wojny światowej, a kończy po stu latach – w czasach współczesnych. Czerwiec 1914. Podczas porodu bliźniaczek-Anny i Marii-umiera ich matka.Stanisław Winny, ojciec nowonarodzonych dziewczynek, opłakuje ukochaną żonę, patrząc z lękiem w przyszłość – ma bowiem pod opieką nie tylko bliźniaczki, ale również dwóch synków. Bracia Stanisława oraz jego rodzice, Bronisława i Antoni, jednoczą swoje siły w obliczu tragedii. Kilka tygodni później nadchodzą kolejne dramatyczne wydarzenia – pewnego upalnego lipcowego dnia wybucha wojna...


Długie lata I. wojny światowej i epidemia grypy hiszpanki boleśnie doświadczają ród Winnych. Tym bardziej cenią oni pokój i dobrobyt, które niesie ze sobą dwudziestolecie międzywojenne, chociaż przewrotny los nie szczędzi Winnym życiowych doświadczeń. Z rosnącym niepokojem obserwują, jak wielkimi krokami nadchodzi kolejna wojenna zawierucha''. 



(źródło: strona wydawnictwa)