wtorek, 12 stycznia 2016

Podsumowanie listopada i grudnia 2015 r.


Dzisiaj zapraszam na lekko spóźnione (i skrócone) podsumowanie dwóch ostatnich miesięcy: listopada i grudnia 2015 roku. Podczas obu miesięcy przeczytałam 6 książek, co daje wynik przeciętny. Ale jestem w miarę zadowolona.

Z sześciu książek, które przeczytałam w listopadzie i grudniu, pięć zasiliło moją biblioteczkę, natomiast jedna (''Osmaleni'') pochodziła z biblioteki. 





Listopad 2015 r.

W listopadzie udało mi się przeczytać 4 książki, czyli dość standardowo.
Tak przedstawia się lista:
1. Joanna Olczak- Ronikier, W ogrodzie pamięci
2. Maria Fredro- Boniecka, Wiktor Krajewski, Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego
3. Katarzyna Michalak, Sekretnik, czyli przepis na szczęście
4. Anne O-Brien, Niepokorna księżna

W tym miesiącu urzekła mnie książka Joanny Olczak- Ronikier. Uwielbiam książki opowiadające o losach rodzin, a autorka ma dodatkowo niesamowity dar snucia ciekawych powieści. Na pewno sięgnę po jej najnowszą książkę ''Wtedy. O powojennym Krakowie''. Ale na razie muszę wygrzebać się ze stosu innych książek. 

Zawiodłam się trochę ''Łączniczkami...''. Niby w porządku, niby o jednym z moich ulubionych tematów i dodatkowo bohaterki kobiety. Ale jakoś do mnie to nie trafiło. Nijakie. 

W listopadowym stosie znalazły się także dwa egzemplarze recenzenckie, ''Sekretnik...'' od Wydawnictwa Znak (recenzja tutaj) oraz ''Niepokorna księżna'' od Wydawnictwa HarperCollins (recenzja tutaj).


Tak prezentuje się listopadowy stos:



Grudzień 2015 r. 

W grudniu natomiast do listy przeczytanych książek dołączyły tylko dwie pozycje:

1. Eliza Orzeszkowa, Meir Ezofowicz
2. Irit Amiel, Osmaleni

Sięgnięcie po te książki nie było moją indywidualną decyzją, gdyż czytałam je w ramach przygotowania do egzaminu dotyczącego wątków żydowskich w literaturze polskiej. Muszę jednak przyznać, że obie bardzo mi się podobały, a Meir Ezofowicz skradł moje serce na zawsze. Uwielbiam klimat XIX-wiecznego sztetla!




6 komentarzy:

  1. Każda przeczytana książka cieszy! I jest powodem do dumy i zadowolenia! Dlatego gratuluję Ci wyników i życzę zaczytanego stycznia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za Panią Michalak mamy zamiar porządnie się wziąć :)
    Również witamy, bo spotykamy się po raz pierwszy! :)
    Zostajemy! :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    + obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny wynik, gratuluję! Życzę jeszcze bardziej zaczytanego stycznia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. 6 książek to i tak bardzo ładny wynik! Gratuluję! :) O wiekszości tych książek czytam po raz pierwszy. Może jakieś recenzje? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka recenzji już się pojawiło, więc zapraszam :)

      Usuń
  5. Ważne jest to, że w ogóle udało ci się coś przeczytać :D Nie ważna jest ilość, ważne że sprawiało ci to przyjemność :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego nowego bloga
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)