niedziela, 20 marca 2016

[17] Małgorzata Saramonowicz ''Xięgi Nefasa. Trygław. Władca losu''

Tytuł: Xięgi Nefasa. Trygław władca losu
Autor: Małgorzata Saramonowicz
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 470
Posiadam: TAK

Podczas zakazanego rytuału w sekretnej świątyni boga o trzech obliczach losy trojga dzieci zostają ze sobą splecione na zawsze. Jednego dnia się narodzą i jednego dnia będą musiały umrzeć. Wśród nich jest potomek Bolesława zwanego Krzywoustym.


XII wiek, Polska. Gorliwi wyznawcy Kościoła z krzyżem na piersi i litanią na ustach tępią wiarę w starych bogów. Kraj stoi na skraju przepaści. Jeśli Bolesław nie doczeka się syna, straci tron. Jego tajemniczy kronikarz Nefas jest świadom zagrożenia. Zwraca się do mrocznych kapłanów Trygława, prosząc, by odmienili Przeznaczenie. Wkrótce przekona się, co uczynił…
(źródło: okładka)

Wiecie, że uwielbiam książki historyczne. No cóż, nie da się tego ukryć, bo większość recenzji na moim blogu dotyczy właśnie tego typu książek. Nie znaczy to oczywiście, że czytam tylko tego typu książki. Choć muszę przyznać, że każda nowa książka, która ma w sobie chociażby element historyczny- czy to bohatera czy tło wydarzeń- zawsze bardzo mocno przyciąga moją uwagę. Tak właśnie było z książką, którą dzisiaj chciałabym Wam przedstawić- Xięgi Nefasa. Trygław- władca losu autorstwa Małgorzaty Saramonowicz.

Trudno mi jednoznacznie zaklasyfikować tę pozycję. Akcja dzieje się w XII wieku na ziemiach polskich za czasów Bolesława Krzywoustego, a dokładnie okresu jego walki o władzę z przyrodnim bratem Zbigniewem. Jednak tło historyczne jest swobodnie interpretowane i przedstawiane przez autorkę, która swobodnie żongluje wydarzeniami historycznymi, często nie trzymając się chronologii i stanu faktycznego. Jednak zabieg ten jest w pełni zamierzony, ja nazwałabym to lekko alternatywnym przedstawieniem tego, jak faktycznie mogła wyglądać wówczas XII-wieczna Polska.

Narratorem powieści jest Nefas, który w młodości był kronikarzem na dworze Bolesława Krzywoustego. Będąc już starym człowiekiem, stara się spisać prawdziwą wersję wydarzeń podczas panowania Krzywoustego. Nefas to postać szczególna, zagadkowa, o wielu twarzach, która w życiu imała się wielu zajęć, nie tylko tych chwalebnych. Był bliskim współpracownikiem i towarzyszem Krzywoustego, nieobce mu więc były wszystkie sekrety dworu, które teraz na starość chce wyjawić. Dla mnie ten sposób narracji był niezwykle interesujący, miało się wrażenie powolnego odkrywania wszelkich grzeszków i tajemnic całego dworu, którego członkowie do świętych nie należeli.

XII- wieczne ziemie polskie przedstawione przez Saramonowicz to miejsce niezbyt cywilizowane i przyjemne. Jawi się jako mroczny, zacofany kraj, który mimo przyjęcia już ponad dwa wieki temu chrztu, dalej pozostaje w dużej mierze pogański. Kler został odmalowany jako chciwy, zuchwały, nie stroniący od alkoholu i cielesnych uciech w ramionach biuściastych, wiejskich dziewek.

Wróćmy jednak do Nefasa, bo to jego działania są w dużej mierze najciekawsze w tej książce. A nie przebiera on w środkach, aby tylko osiągnąć to, czego sobie zapragnie. Nawet, jeśli oznacza to udanie się do zakazanej świątyni pogańskiego boga Trygława i próbę odmienienia losów nawet i całego kraju. Dla mnie Nefas to trochę taki średniowieczny Frank Underwood z House of Cards.
Wiem, może dziwne skojarzenie, ale dla mnie intrygi Nefasa, przekupstwa i wszelkie inne działania były prawie identyczne jak te stosowanie przez Underwooda. Tylko że w średniowieczu, rzecz jasna. Naprawdę świetnie wykreowana postać.

Xięgi Nefasa to powieść, przy której traciło się rachubę czasu. Świetne i alternatywne przedstawienie XII- wiecznej Polski, trochę fantasy, wartka akcja, a przede wszystkim świetna postać narratora- Nefasa- oto mamy przepis na wciągającą książkę. Z niecierpliwością czekam na drugi tom!

8/10


Za książkę dziękuję

5 komentarzy:

  1. Nie są to moje klimaty, ale cieszę się, że Tobie książka się podobała:)
    Pozdrawiam, świetna recenzja :*
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki historyczne, chętnie bym ją przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To raczej nie moje klimaty, bo nie przepadam za książkami historycznymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę, chcę, bardzo chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że zostałam kupiona stwierdzeniem, żę Nefas przypomina Franka Underwooda :D A ostatnio mam coraz większą ochotę sięgnąć po jakąś powieść historyczną!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)