czwartek, 29 września 2016

[20] Jessica Knoll ''Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie''

Autor: Jessica Knoll
Tytuł: Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie
Liczba stron: 444
Wydawnictwo: Znak Literanova
Posiadam: TAK

W szkole średniej Ani FaNelli zetknęła się z okrucieństwem, do jakiego są zdolne tylko nastolatki. W dorosłym życiu robi wszystko, by wymyślić siebie na nowo. Z impetem realizuje skrupulatnie przemyślany plan: prestiżowa praca, designerskie ubrania i przystojny narzeczony z arystokratycznym nazwiskiem.

Ani jest już bardzo blisko celu. Wtedy pojawia się propozycja udziału w filmie dokumentalnym o tym, co wydarzyło się w szkole 14 lat temu. Jest jednak coś, o czym wie tylko Ani. Niebezpieczny sekret, który może wiele zmienić. Czy najszczęśliwsza dziewczyna na świecie odkryje mroczną tajemnicę? 

(źródło: Znak literanowa)



Wydawać by się mogło, że główna bohaterka Ani FaNelli ma wszystko to, o czym zazwyczaj marzą kobiety przed 30-stką: najnowszy model torebki Chloe przewieszony na nadgarstku, szafy pełne markowych ubrań, pracę w prestiżowym czasopiśmie Women's Magazine oraz przystojnego i bogatego narzeczonego z wyższych sfer. Faktycznie, to musi być najszczęśliwsza dziewczyna na świecie, prawda?

Jednak jest mroczny sekret, który Ani skrywa głęboko w sobie, chociaż od tych mrożących krew w żyłach wydarzeń minęło już ponad 14 lat. Kilka tygodni przed ślubem Ani ma wystąpić w programie dokumentalnym dotyczącym tamtej historii, na co nieprzychylnym okiem patrzy jej narzeczony, który chce zachować pozory idealnego niczym niezmąconego szczęścia i wyidealizowanej narzeczonej. Czy powrót do tamtych wydarzeń zmieni punkt widzenia Ani? Czy w końcu stanie się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie?

Brzmi ciekawie, prawda? Idealna kobieta mająca prawie wszystko i ten skrywany sekret. ''Co to może być?''- zastanawiałam się jeszcze zanim sięgnęłam po książkę. Z reklam i kampanii promocyjnej wynikało, że będzie to coś naprawdę zaskakującego, coś, od czego trudno będzie się oderwać. Promocyjna nakładka na moim egzemplarzu mówiła nawet o tym, że są to ''444 strony, które zawładną Twoim umysłem''. Książka znalazła się także na liście bestsellerów w USA (to oczywiście już zasiało we mnie ziarno niepewności, w końcu Pięćdziesiąt twarzy Greya też było na tych listach). 

Oczywiście, że jestem już za stara i za dużo książek przeczytałam, aby wierzyć w zapowiedzi o świetności danej pozycji. Ale wkurza mnie jednak to, że im bardziej chwalona jest jakaś książka, tym dla mnie jest nie do zniesienia. Może to ja mam jakieś wewnętrzne uprzedzenia i lubię iść pod prąd?

Akcja książki faktycznie pod koniec nabiera tempa, czyta się ją coraz lepiej, bardziej wciąga (przynajmniej w porównaniu do tego, co było na początku). Jednak...męczyła mnie tak samo i nie mogłam doczekać się, kiedy w końcu dotrę do końca. Właśnie, końcówka...przewidywalna aż do bólu, od początku wiedziałam, że tak się skończy, cała akcja mniej więcej od połowy książki oraz rozmyślania Ani musiały doprowadzić do takiego rozwiązania. 

Słabo, bardzo słabo. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że od bestsellerów ze światowych list trzeba trzymać się jak najdalej. Przynajmniej w moim przypadku kończy się to klapą i brakiem chęci na czytanie. 

4/10


Za książkę dziękuję wydawnictwu 




3 komentarze:

  1. Mi ta książka prawie wcale nie przypadła do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła jest całkiem zachęcająca, szkoda, że książka wypada tak słabo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka tak mocno rozczarowuje. Ja na razie na pewno nie będę jej szukać ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę. Pozostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać kilka słów od Ciebie :)