środa, 4 maja 2016

[19] Magdalena Żelazowska ''Hotel Bankrut''

Autor: Magdalena Żelazowska
Tytuł: Hotel Bankrut
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Posiadam: TAK


Spowolnienie, zapaść, recesja. Kryzys od kilku lat nie schodzi z pierwszych stron gazet. Ten ekonomiczny często przeradza się w osobisty. Każdy przeżywa go na swój sposób. 

Bezrobotna menadżerka z kredytem we franku, absolwentka na śmieciowej umowie, emerytka ledwie wiążąca koniec z końcem i drobny przedsiębiorca, który splajtował. Co ich łączy? Dzielone z oszczędności mieszkanie. Dręczący ich bezwzględny pracownik banku. A także o wiele więcej, niż mogliby przypuszczać. 

Czy tracąc wszystko, można coś zyskać? Jedno jest pewne: każdy kryzys prowadzi do przełomu.
(źródło: okładka)

Wydaje się, że jesteśmy już tak ''przesiąknięci'' informacjami o różnorakich kryzysach, że powstawanie książki, której akcja kręci się wokół problemów ekonomicznych, to już przesada. Ale jednak Hotel Bankrut ma w sobie coś takiego, że chce się po niego sięgnąć. Może jest coś w tym, że lubimy czytać o problemach finansowych innych osób, nawet jeśli są fikcyjnymi postaciami?

Głównymi bohaterami książki są cztery osoby, których losy złączyło jedno: problemy finansowe, z którymi każdy próbuje poradzić sobie w inny sposób. Weronika- kobieta sukcesu, która z dnia na dzień traci pracę, a kredyt we frankach wciąż rośnie, Kinga- dziewczyna z prowincji marząca o karierze projektantki, Łucja- emerytka i Leon- właściciel lombardu, a wcześniej podupadający przedsiębiorca.

To właśnie za sprawą tego ostatniego- Leona- czwórka głównych bohaterów pochodząca zupełnie z różnych światów, staje się dla siebie rodziną. Jak to możliwe? Najzwyczajniej w świecie stają się współlokatorami w dużym, opustoszałym domu właściciela lombardu. Warto także wspomnieć o jeszcze jednym bohaterze- bezdusznym pracowniku banku, który tylko pozornie zdaje się być postacią drugoplanową, jednak jego ''powiązania'' z resztą osób są o wiele większe niż można byłoby przypuszczać.

Książka tylko z pozoru porusza oklepany temat kłopotów finansowych. Magdalena Żelazowska zwraca uwagę na szereg innych problemów współczesnego świata- szaleńczą pogoń za dobrami materialnymi, niepewność jutra, strach przed utratą stabilizacji finansowej, a wreszcie degradację wartości i związków rodzinnych. Hotel Bankrut dobitnie ukazuje, że stabilność, którą osiągamy poprzez pieniądze jest tylko iluzją, która w każdej chwili może runąć jak domek z kart.


Niestety muszę przyznać, że zakończenie książki dość mocno mnie rozczarowało. Miałam wrażenie, że autorkę gonił już termin i bardzo chciała zakończyć pisanie tej powieści. Szkoda, bo Hotel Bankrut miał naprawdę duży potencjał, porusza szereg ważnych problemów, a zakończenie wydaje się zupełnie niedopasowane. Mimo tego warto jednak sięgnąć po pozycję Żelazowskiej, aby zobaczyć jak kryzys finansowy może zmienić życie każdej osoby, także wtedy, gdy najmniej się tego spodziewa. 


Za książkę dziękuję 

6/10